poniedziałek, 1 lutego 2016

Rozdział 6



Violetta
Obudziłam się związana nagle zobaczyłam Clementa
-Czego ty chcesz!
-,Zemsty na Leonie! Odebrał mi ciebie i wolność przy okazji a teraz naiwny Leoś przyjdzie cię ratować i niestety ale zdarzy mu się wypadek...
- Co ty chcesz mu zrobić! Zostaw nas w spokoju!
nagle usłyszałam kroki zaczęłam krzyczeć a Clement zakleił mi taśmo usta i przyłożył nóż do gardła do pomieszczenia wszedł Leon
Leon
Jak najszybciej poszedłem ratować Viole
Wszedłem do starego garażu i zobaczyłem tego psychola z nożem przy Vilu
-Zostaw ją! I wyciągnąłem pistolet
- Opóść broń to nic takiego się jej nie stanie
szybko strzeliłem w kolano Clementa i pobiegłem do Violi i zadzwoniłem na policję
nagle wbiegła przestraszona Mary
Mary
Gdy dowiedziałam się co się stało pojechałam tam ale zobaczyłam postrzelonego Clementa i przytulające się gołobeczki
- Coś mnie ominęło?
- Nic takiego....powiedział Leon ze śmiechem
policja przyjechała na miejsce zabrała Clementa a my wróciliśmy do domu.


Hej wam po długiej przerwie ten rozdział jest krótki ale dlatego że chciałam zakończyć ten wątek z Clementem za jakieś 2 godz będzie next
CZYTASZ KOMENTUJESZ MOTYWUJESZ
2 kom. =next









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz