niedziela, 26 kwietnia 2015

Rozdział 4 Leon nie żyje?!

Violetta


Następnego dnia poszłam do szpitala, może Lekarz mnie do nie go wpuści
dzień dobry może pan powiedzieć co z Leonem
-przykro mi to Pani mówić ale pan Leon.........
-Leon nie żyje?!
-nie zupełnie zapadł w śpiaczkę
-kiedy sie obudzi
-tego nie wiem-mogę do niego wejść
-oczwiście
-weszłąm do szpitalnej sali gdy go zobaczyłam przeraziłam się był cały blady i taki smutny

Dlaczego on czemu on mu to zrobił? Postanowiłam zdobyć się na odwage i pójść do Alexsa do więzienia.

10 min póżniej na komisariacie

Dzień dobry, nazyvam się Violetta Castillo czy mogłabym sie widzieć z Alexsem Rodrigo? Zapytałam policjanta.
Tak tylko okazało się że nie nazywa się Alex Rodrigo tylko Clement Galan, więc nie będzie sądzony tylko za pobicie ale i za fałszywą tozszamość
aaaaaaaaaaaa odpowiedziałam zaskoczona
żaprowadze pania do celi, pójć z pania czy poczekac na zewnątrz on jest niebezpieczyny
Pójde sama ale chciałabym żeby pan był wpobliżu.
Dobrze  jast pani gotowa?
TAK. odpowiedziałam meżczyzna otworzył dzrzwi do celi ostrożnie weszłm siedział odwrócony
-kogo my tu mamy, jednak się stęskinłaś powiedział szyderczo
-Jak mogłes to zrobić ! krzyknęłam
-to bardzo proste z zemsty przez niego cierpiałem ty jesteś moją!
-nie jestem niczyją własnością!
-Zaraz się przekonamy zaczął się do mnie zbliżac zaczęłam krzyczeć z całej siły kto wie jakby się to skonczyłao gdy nie ten policjant wpadł do celi przyłoży mu obezwładnił i zakuł w kajdanki
-no gagadku teraz sobie będziesz przywiązany w izolatce siedział, powiedział mężczyzna
-Nic pani nie jest
-  nic dziękuję
Poszłam do domu żeby się odświerzyć bo czeka mnie długa noc w szpitalu..........

Mary
Co z Leonem nie wrócił do domu, zadzwonie do Vilu może wie co jest

ROZMOWA TELEFONICZNA:
-Hej Violu co z Leonem?
-A przeprzszam nie powiedziałm ci Leon jest w barzdzo ciężki stanie w szpitalu Alex go pobił!
-CO?!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! I NAGLE ZEMDLAŁAM
-Mary halo mary Mary
KONIEC ROZMOWY

NARRATOR
Mama Mary weszła do pokoju Mary dziecko co jest
ocnęła sie i powiedziałaco się stało

Federico

Idę do Mary nie mogę tak dłużej muszę jej powiedzieć co czuję
Nagle zobaczyłem zapłakaną Mary biegnącą w moją stronę
Stanęła przedemna a ja ją przytuliłem
-Mary co jest
-Leon jęt w szpitalu Alex go pobił nie wiadomo czy przeżyje!
-CO?!
Masakra teraz na pewno jej tago nie powiem to fatalny moment! Chociarz potrzebowałaby chłopaka w takiej chwili, ale jeśli nic do mnie nie czuje? TRUDNO RAZ KOZIE ŚMIERĆ!
-Mary możemy pogadać?
-Ok, tylkomam nadzieje że to nie klejna dobijająca wiadomość
-nie, od dawna chciałem ci to powiedzieć Mary bo ja cię KO KOCHAM................................

Naty

Ide do Mary powiedział żebym przyszła do niej na noc bo nie chce być sama
nagle zobaczyłam to:

                                                          (wyobrażamy sobie że to Fede i Mary)

No to chyba nie jest sama napisze SMSa

Do: Mary
Gratulacje stoję za drzewem to chyba juz nie musze do ciebie przychodzić

Od: Mary
Hahahahahahahaha dzięki

No to wracam do domu nagle..........................

Violetta
poszłam do sali Leona i zaczęłam śpiewać i stało się to:



tadam mam nadzieję że się podoba komentujcie!










   

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz